marcint prowadzi tutaj blog rowerowy

Zalew

  • DST 51.00km
  • Czas 01:36
  • VAVG 31.88km/h
  • Sprzęt Trek Madone 4.5
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 28 czerwca 2011 | dodano: 28.06.2011

Wołomin->Radzymin->Białobrzegi->Załubice->Radzymin->Stary Kraszew->Helenów->Wołomin

Oj wiało. Dzisiaj odbyła się pierwsza jazda z torebką podsiodłową Bontrager. Jest to chyba już najmniejszy rozmiar torebki jaki można kupić, jednak mimo wszystko ociera mi z tyłu o uda. Chyba jakoś trzeba będzie z tym żyć, bo dętka gdzieś potrzebuje się podziać. Dużym plusem jest montowanie na szynie, dzięki czemu nie kołysze się w czasie jazdy.


Kategoria Turystyka


komentarze
marcint
| 15:38 czwartek, 30 czerwca 2011 | linkuj Potrzebna, ale nigdy ich nie lubiłem. Przy tej chyba jednak zostanę, ładowanie zestawu awaryjnego za każdym razem do koszulki jest chyba jeszcze mniej praktyczne.
Isgenaroth
| 08:36 środa, 29 czerwca 2011 | linkuj Ano torebka pod siodło potrzeba rzecz. Za wiele tam nie wejdzie, ale jak mówisz, dętki i łyżki gdzieś trzeba upchać.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa stkim
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]