Rondo Babka - debiut + powrót
-
DST
103.00km
-
Czas
03:29
-
VAVG
29.57km/h
-
HRavg
144( 72%)
-
Sprzęt Trek Madone 4.5
-
Aktywność Jazda na rowerze
Scenariusz był następujący:
1. około 9 ruszamy sobie w spacerowym tempie z ronda Radosława.
2. w międzyczasie dowiaduje się, że są dwa dystanse, grupa będzie się dzielić na 78km i 120km
3. W czasie jazdy spacerowej w genialny sposób gubie bidon(a zimno nie jest)
4. Rozjazd, wykontemplowałem, że skoro jeden bidon jade krótkie
5. Zaczyna się szybsza jazda między 40kmh a 50kmh. Ciągnie z przodu głównie jakiś triatlonista. Niestety, zjechał w połowie dystansu:)
6. Dalej nudy, chodzimy na zmiany nic się nie dzieje.
7. 15 km przed metą urywa się jakiś koleś. Nikt go nie goni. W koncu stwierdziłem, że doskocze. Uciekaliśmy około 5km, peleton dał radę.
8. 5 km przed kreską stwierdziłem, że próbuje jeszcze raz. Skacze, nikt sie nie zabiera ze mną. Z tyłu zaczynają gonić. Odpuszczam.
9. W momencie gdy mnie wchłaniali poszedł kontratakt. Więc próbuję 3 raz. Już zabrakło sił.
10. Finisz z peletonu. Nie mam już za bardzo mocy, żeby pchać się na wyższe miejsca:) Był fun.
Kategoria Trening




